Formy oszczędzania na emeryturę

Tagi: , , , ,

Bardzo ważne są ubezpieczenia na życie, które u nas w kraju zaczęły się pojawiać po reformie systemu polityczno-społecznego. Od 1991 roku do Polski zaczęły wchodzić pierwsze ubezpieczeniowe towarzystwa, ale gwałtowny wzrost tego typu ubezpieczeń zaczął się w 1999 roku. Zaletą ubezpieczeń na życie jest zagwarantowanie naszym bliskim środków do życia w wypadku naszej niespodziewanej śmierci. Śmierć jest zawsze niespodziewanym i nie planowanym zdarzeniem losowym, dlatego powinno się podejść do tego tematu bardzo poważnie i zastanowić się nad tym co będzie z naszymi bliskimi po naszej śmierci. Bardzo dobrym zabezpieczeniem właśnie w  takiej sytuacji jest wykupienie polisy na życie.

Polisy kapitałowe to ubezpieczenie, w którym towarzystwo ubezpieczeniowe wypłaci nam odszkodowanie w wypadku śmierci lub dożycia odpowiedniego wieku przez osobę ubezpieczoną.

Fundusze inwestycyjne to fundusze, w których prawie całość wpłacanych przez nas kwot tworzą kapitał, który w każdej chwili możemy wypłacić.

Ubezpieczenia ochronno – oszczędnościowe to jedne z najlepszych i najchętniej kupowanych ubezpieczeń w Polsce. To ubezpieczenie nie tylko ubezpiecza życie osoby ubezpieczonej lecz również spełnia role oszczędnościową. Można zbierać oszczędności a jednocześnie zapewnić rodzinie ochronę przez cały czas trwania ubezpieczenia.

O wyborze każdego z ubezpieczeń powinny zadecydować nasze potrzeby. Każdy z nas jest indywidualną osobą i każdy z nas ma inne wymagania dotyczące przyszłości naszej czy naszej rodziny. Jeżeli zależy nam na zabezpieczeniu naszej rodziny w wypadku naszej śmierci to najlepsza dla nas będzie wtedy polisa. Jeżeli chcemy zebrać jak największy kapitał na godną emeryturę to w takim przypadku powinniśmy wybrać fundusz inwestycyjny. Między polisą a funduszem są zasadnicze różnice. Decydując się na zakup polisy musimy pamiętać, że zobowiązani jesteśmy do regularnego opłacania wymaganych składek jeśli chcemy otrzymać odszkodowanie co w funduszu inwestycyjnym nie jest wymagane.

Myśląc o przyszłości

Tagi: , , ,

Chociaż w nasze doświadczenia z gospodarki wolnorynkowej są stosunkowo skromne, uczymy się, że po dobrych latach przychodzą gorsze, że zdarzają się nieprzewidziane sytuacje, że przede wszystkim sami mamy wpływ na to, jaka będzie nasza przyszłość i nie we wszystkim możemy się oglądać tylko na to, co jest w stanie zrobić dla nas państwo.

Te wszystkie okoliczności zaczynają (a przynajmniej powinny) budować coraz bardziej racjonalny stosunek do naszych zarobków. Pieniądze przestają być tylko sposobem na zaspokojenie konsumpcji, choć po chudych latach końcówki PRL-u nie można się dziwić, że tak nas cieszą pełne półki. Zaczynamy jednak bardziej racjonalnie myśleć o naszej przyszłości i wykupywać polisy – czy to w celach zarobkowych, czy też w ochronnych.

Akurat mamy sezon narciarski, a jest to sport, gdzie o nieszczęście nie tak trudno. Jeżeli ulegniemy wypadkowi na stokach Austrii czy Włoszech, a nie jesteśmy ubezpieczeni, będziemy zmuszeni zapłacić nie tylko za szpital, ale także za transport do Polski czy w ogóle transport do szpitala. Przy czym płacimy także, jeżeli wypadkowi uległ ktoś z naszej winy. Chociaż teoretycznie, wyjeżdżając za granicę powinniśmy posiadać wydawaną w Polsce bezpłatnie Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego, która gwarantuje dostęp do publicznej służby zdrowia w każdym kraju Unii oraz Szwajcarii i kilku innych, nie zapewnia ona kosztów transportu medycznego oraz opłat za świadczenia medyczne, o czym informuje NFZ, radząc wykupienie dodatkowego ubezpieczenia.

Tak więc ubezpieczyć możemy (i powinniśmy) nasze zdrowie i nasze życie (częściowo także włączają się tu pracodawcy), mieszkanie, a także inne mienie, praktycznie nie da się też posiadać samochodu i funkcjonować bez ubezpieczeń. W ostatnich czasach pojawiają się również ubezpieczenia na wypadek utraty pracy  – często są one powiązane z większymi umowami bankowymi, na przykład gdy zaciągamy kredyt mieszkaniowy.

Oprócz zabezpieczenia ochronnego warto pomyśleć o swojej przyszłości w kontekście emerytalnym. To prawda, że dla wielu młodych wydaje się to sprawą tak odległa, że nie zaprzątają sobie nią głowy, a z kolei wiele osób nieco starszych, kiedy czuje upływ lat, dochodzi do wniosku, że może już za późno i nie uda się zebrać odpowiedniej kwoty, by znacząco poprawić swój domowy budżet na starość. Jednak zawirowania wokół systemu emerytalnego, kwestia wieku w którym będziemy przechodzić na emeryturę, problem demograficzny ze starzeniem się społeczeństwa – to wszystko skłania jednak, by przeprosić się z może nie tak popularnym ostatnio tzw. trzecim filarem emerytury lub zdecydować się na jakąś inną formę oszczędzania, by mieć szansę na wzbogacenie swoich dochodów w przyszłych latach.

Jakie emerytury

Tagi: , , , ,

Nie ma zgody, co do przyszłego kształtu emerytury. Obecny system emerytalny obowiązuje od 1 stycznia 1999 r.  i zakłada istnienie obok siebie dwóch źródeł naszej przyszłej emerytury – Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) oraz Otwartych Funduszy Emerytalnych (OFE). Dodatkowo istnieje możliwość dobrowolnego gromadzenia środków na poczet przyszłej emerytury w tzw. trzecim filarze ubezpieczenia. Na przyszłą emeryturę odprowadzane jest do ZUS 12,2 proc. pensji oraz do OFE 7,3 proc. Wiek emerytalny w Polsce wynosi, ogólnie rzecz biorąc, dal kobiety 60 lat oraz dla mężczyzn 65 lat.

Warto przyjrzeć się szczególnie dyskutowanym ostatnio problemom związanym z kwestią ubezpieczeń społecznych.

Pierwszym postulatem ministerialnym jest propozycja obniżenia składki przekazywanej do OFE do 3 proc. Różnica księgowana być miała na kontach emerytalnych ZUS. Jego przeciwnicy wskazują przede wszystkim na fakt, że rząd próbuje znaleźć pieniądze dla Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, z którego wypłacane są renty emerytury, a który cierpi na deficyt (w efekcie przekazano mu nawet pieniądze gromadzone na Funduszu Rezerwy Demograficznej, który miał stanowić zabezpieczenie w związku z niekorzystnymi tendencjami demograficznymi w naszym kraju). Oponenci wskazują także, że nawet przy doraźnych benefitach i tak w przyszłości ZUS będzie musiał wypłacić te pieniądze – w dodatku w tej trudniejsze sytuacji demograficznej. Protestują także przedstawiciele OFE, twierdząc, że część funduszy, przy tak poważnym zmniejszeniu środków, którymi obracają, może się wycofać ze względu na nieopłacalność takiego przedsięwzięcia.

Inną z propozycji była możliwość wypłacenia z konta OFE zgromadzonych środków i przeznaczenia ich na dowolny cel. Ostro protestują jednak twórcy reformy emerytalnej, że taka decyzja zaburzyłaby podstawową ideę zabezpieczenia na starość. Mogłoby się okazać, że zbyt wiele osób od razu wyda swoje pieniądze, a w efekcie, przy niewystarczających środkach, które pozostaną w ich dyspozycji, zwróci się o pomoc do państwa. Oponenci wskazują również na fakt, że jeśli kwota ta miałaby być do dyspozycji w momencie przejścia na emeryturę, to dlaczego czekać aż tyle – wystarczyłoby na bieżąco zmniejszyć o ten procent pobór z pensji.

Pojawił się także projekt obywatelski, w który zaangażowane są OPZZ i ZNP, który zakłada, że na emeryturę mogłyby przechodzić kobiety po 35 latach pracy i mężczyźni po 40 latach pracy. Bardziej jednak miarodajna byłaby tu wysokość zgromadzonych przez ten czas składek, które zdaniem autorów projektu pozwalają na wypłacenie emerytury w kwocie nawet do 2000 zł. Byłoby to rozwiązanie szczególnie korzystne dla osób, które tracą pracę kilka lat przed osiągnięciem wymaganego obecnie wieku emerytalnego, a wobec niechęci pracodawców do zatrudniania takich osób, wpadają w poważne kłopoty finansowe.

Jak widać propozycji jest dużo, warto na bieżąco interesować się tym tematem, żeby wiedzieć co nas może w przyszłości czekać.

Starzejemy się

Tagi: , , , ,

Coraz częściej o niżu demograficznym mówi się także w kontekście emerytalnym. Istnieją obawy, że młodych, pracujących Polaków będzie w przyszłości zbyt mało, by zarobić na armię emerytów. Starzenie się społeczeństwa to poważny problem, z którym mierzy się wiele krajów europejskich, choć trzeba wskazać takie, które powoli z tych trudności wychodzą.

Co prawda w 2009 r. tempo przyrostu naturalnego w Polsce, jak podał GUS, było dodatnie i wynosiło 0,1 proc., ale nadal mamy niski wskaźnik dzietności (tzn. ile dzieci statystycznie przypada na jedną kobietę). Należy on do najniższych w Europie i wynosi 1,39. Tymczasem, aby dochodziło do tzw. zastępowalności pokoleń powinien wynosić 2,1. (Przykładowo we Francji wynosi on 2,0, w Wielkiej Brytanii 1,84, w Szwecji 1,85).

Według szacunku ekspertów na wypłatę emerytur może zabraknąć już za 10 lat po ok. 45 mld zł rocznie. Nic dziwnego, skoro, jak wylicza GUS, liczba osób w wieku produkcyjnym będzie maleć – w perspektywie około 20 lat nawet o 4 mln, przy czym największy spadek przewidywany jest na lata 2015-2010.

W kontekście tych niepokojących informacji należałoby się uważniej przyjrzeć możliwościom dodatkowego zabezpieczenia emerytalnego.  Toczy się aktualnie debata na temat naszego systemu ubezpieczeń społecznych i jest ona dość wielokierunkowa. Z jednej strony mowa jest o wydłużeniu wieku emerytalnego, z drugiej w grę wchodzi likwidacja pewnych przywilejów w tym zakresie, choć podnoszą się  także głosy w ich obronie czy wręcz żądania wprowadzenia nowych. Pojawiają się również nowe pomysły na udział OFE w systemie emerytalnym – włącznie z propozycją zmniejszenia składki przekazywanej do Funduszy czy dysponowania kwotą zgromadzoną w tzw. II filarze w momencie przechodzenia na emeryturę. Na razie są to jednak dyskutowane propozycje, a tak czy inaczej trudno się spodziewać, że doprowadzą do znaczącego wzrostu naszych emerytur. Gdyby utrzymać się miały dotychczasowe wskaźniki demograficzne, należałoby raczej przypuszczać, że to program, który ma minimalizować zagrożenie niewypłacalności, ale też, jak podkreślają eksperci, sporo w nim pomysłów, które można wiązać z bieżącymi kłopotami ZUS oraz długiem publicznym.

Jednym ze sposobów na powiększenie przyszłej emerytury jest przystąpienie do tzw. III filara ubezpieczeń – można przystąpić do pracowniczego programu emerytalnego (jego zaletą jest współfinansowanie składek przez pracodawcę) i/lub założyć indywidualne konto emerytalne.  Jest to działanie dobrowolne, a wysokość składki miesięcznej nie jest regulowana przepisami, jak to ma miejsce w I i II filarze. Ustala się je bezpośrednio w umowie z firmą, która prowadzić będzie nasze IKE. Plusem jest także możliwość ich zawieszenia, gdy domowy budżet wymaga cięć wydatków, nawet na kilka lat. Inną opcją są specjalne ubezpieczenia tzw. na dożycie czy też jakakolwiek inna forma oszczędzania lub inwestowania. Przyszłość może i powinna zależeć od nas samych.

Ubezpiecz ryzyko

Tagi: , , , ,

To prawda, że człowiek XXI wieku ma sporo obowiązków i praca często nie zamyka się w standardowych ośmiu godzinach. Do tego ciągle coś się dzieje, to jakiś remont w domu, to znajomi namawiają na wyjazd w góry, stanowczo doba jest za krótka.

Jednak w tym naszym zabieganiu i pośpiechu warto na chwilę się zatrzymać i zastanowić, czy nie żyjemy zbyt ryzykownie, czy dzisiejsza chwila nie przesłania nam nieco dalszej perspektywy czasowej i czy nie byłoby dobrze coś zmienić. Bo przecież zawsze mogą się pojawić jakieś niespodziewane, niestety negatywne, okoliczności.

Ubezpieczenia są takim właśnie antidotum na kłopoty – zwłaszcza na kłopoty przyszłe. Praktycznie każdy z nas najwięcej słyszał na temat ubezpieczeń AC i OC związanych z posiadaniem samochodu. Ubezpieczenie OC (od odpowiedzialności cywilnej) jest obowiązkowe i przeznaczone na rekompensatę szkód wyrządzonych przez nas innym uczestnikom ruchu drogowego. Ubezpieczenie Autocasco (AC) jest dobrowolne i przeznaczone na pokrycie kosztów związanych z uszkodzeniem samochodu przez nas samych, a także w przypadku kradzieży czy zdarzeń losowych. Dodatkowo można ubezpieczyć siebie i bliskich od następstw nieszczęśliwych wypadków drogowych NNW, zapewnić sobie pomoc w trudnych sytuacjach drogowych (Assistance), a nawet ubezpieczyć szyby w samochodzie.

Ale oprócz tych najpopularniejszych ubezpieczeń, warto zainteresować się innymi możliwościami, takimi jak ubezpieczenie życia, zdrowia czy mienia, a także zadbać o przyszłą emeryturę .

Często ubezpieczenia oferowane są także wraz z innymi produktami finansowymi. Na przykład banki oferują do karty kredytowej ubezpieczenie, które chroni nas w razie jej kradzieży. Oczywiście klient nie odpowiada za transakcje po zgłoszeniu utraty karty, ale często przekonuje się, że jej nie ma, gdy złodziej już zdążył z niej skorzystać. Do czasu zaginięcia karty bank ponosi odpowiedzialność za transakcje powyżej 150 euro, transakcjami poniżej tej kwoty obciążany jest klient. Aby uchronić się od tej właśnie straty, można wykupić właśnie takie dodatkowe ubezpieczenie.

Wydaje się więc, że ubezpieczyciele starają się przewidzieć wszelkie możliwe ryzykowne sytuacje i w jakiś sposób wspierać naszą ochronę. Z pewnością warto się bliżej zainteresować tym tematem.

?>