|
Jakie emerytury
Warto przyjrzeć się szczególnie dyskutowanym ostatnio problemom związanym z kwestią ubezpieczeń społecznych. Pierwszym postulatem ministerialnym jest propozycja obniżenia składki przekazywanej do OFE do 3 proc. Różnica księgowana być miała na kontach emerytalnych ZUS. Jego przeciwnicy wskazują przede wszystkim na fakt, że rząd próbuje znaleźć pieniądze dla Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, z którego wypłacane są renty emerytury, a który cierpi na deficyt (w efekcie przekazano mu nawet pieniądze gromadzone na Funduszu Rezerwy Demograficznej, który miał stanowić zabezpieczenie w związku z niekorzystnymi tendencjami demograficznymi w naszym kraju). Oponenci wskazują także, że nawet przy doraźnych benefitach i tak w przyszłości ZUS będzie musiał wypłacić te pieniądze – w dodatku w tej trudniejsze sytuacji demograficznej. Protestują także przedstawiciele OFE, twierdząc, że część funduszy, przy tak poważnym zmniejszeniu środków, którymi obracają, może się wycofać ze względu na nieopłacalność takiego przedsięwzięcia. Inną z propozycji była możliwość wypłacenia z konta OFE zgromadzonych środków i przeznaczenia ich na dowolny cel. Ostro protestują jednak twórcy reformy emerytalnej, że taka decyzja zaburzyłaby podstawową ideę zabezpieczenia na starość. Mogłoby się okazać, że zbyt wiele osób od razu wyda swoje pieniądze, a w efekcie, przy niewystarczających środkach, które pozostaną w ich dyspozycji, zwróci się o pomoc do państwa. Oponenci wskazują również na fakt, że jeśli kwota ta miałaby być do dyspozycji w momencie przejścia na emeryturę, to dlaczego czekać aż tyle – wystarczyłoby na bieżąco zmniejszyć o ten procent pobór z pensji. Pojawił się także projekt obywatelski, w który zaangażowane są OPZZ i ZNP, który zakłada, że na emeryturę mogłyby przechodzić kobiety po 35 latach pracy i mężczyźni po 40 latach pracy. Bardziej jednak miarodajna byłaby tu wysokość zgromadzonych przez ten czas składek, które zdaniem autorów projektu pozwalają na wypłacenie emerytury w kwocie nawet do 2000 zł. Byłoby to rozwiązanie szczególnie korzystne dla osób, które tracą pracę kilka lat przed osiągnięciem wymaganego obecnie wieku emerytalnego, a wobec niechęci pracodawców do zatrudniania takich osób, wpadają w poważne kłopoty finansowe. Jak widać propozycji jest dużo, warto na bieżąco interesować się tym tematem, żeby wiedzieć co nas może w przyszłości czekać. |
|
Starzejemy się
Co prawda w 2009 r. tempo przyrostu naturalnego w Polsce, jak podał GUS, było dodatnie i wynosiło 0,1 proc., ale nadal mamy niski wskaźnik dzietności (tzn. ile dzieci statystycznie przypada na jedną kobietę). Należy on do najniższych w Europie i wynosi 1,39. Tymczasem, aby dochodziło do tzw. zastępowalności pokoleń powinien wynosić 2,1. (Przykładowo we Francji wynosi on 2,0, w Wielkiej Brytanii 1,84, w Szwecji 1,85). Według szacunku ekspertów na wypłatę emerytur może zabraknąć już za 10 lat po ok. 45 mld zł rocznie. Nic dziwnego, skoro, jak wylicza GUS, liczba osób w wieku produkcyjnym będzie maleć – w perspektywie około 20 lat nawet o 4 mln, przy czym największy spadek przewidywany jest na lata 2015-2010. W kontekście tych niepokojących informacji należałoby się uważniej przyjrzeć możliwościom dodatkowego zabezpieczenia emerytalnego. Toczy się aktualnie debata na temat naszego systemu ubezpieczeń społecznych i jest ona dość wielokierunkowa. Z jednej strony mowa jest o wydłużeniu wieku emerytalnego, z drugiej w grę wchodzi likwidacja pewnych przywilejów w tym zakresie, choć podnoszą się także głosy w ich obronie czy wręcz żądania wprowadzenia nowych. Pojawiają się również nowe pomysły na udział OFE w systemie emerytalnym – włącznie z propozycją zmniejszenia składki przekazywanej do Funduszy czy dysponowania kwotą zgromadzoną w tzw. II filarze w momencie przechodzenia na emeryturę. Na razie są to jednak dyskutowane propozycje, a tak czy inaczej trudno się spodziewać, że doprowadzą do znaczącego wzrostu naszych emerytur. Gdyby utrzymać się miały dotychczasowe wskaźniki demograficzne, należałoby raczej przypuszczać, że to program, który ma minimalizować zagrożenie niewypłacalności, ale też, jak podkreślają eksperci, sporo w nim pomysłów, które można wiązać z bieżącymi kłopotami ZUS oraz długiem publicznym. Jednym ze sposobów na powiększenie przyszłej emerytury jest przystąpienie do tzw. III filara ubezpieczeń – można przystąpić do pracowniczego programu emerytalnego (jego zaletą jest współfinansowanie składek przez pracodawcę) i/lub założyć indywidualne konto emerytalne. Jest to działanie dobrowolne, a wysokość składki miesięcznej nie jest regulowana przepisami, jak to ma miejsce w I i II filarze. Ustala się je bezpośrednio w umowie z firmą, która prowadzić będzie nasze IKE. Plusem jest także możliwość ich zawieszenia, gdy domowy budżet wymaga cięć wydatków, nawet na kilka lat. Inną opcją są specjalne ubezpieczenia tzw. na dożycie czy też jakakolwiek inna forma oszczędzania lub inwestowania. Przyszłość może i powinna zależeć od nas samych. |
|
FilaryW Polskim systemie emerytalnym na dzień dzisiejszy rozróżniamy trzy podstawowe części, a mianowicie jest to I filar, II filar oraz oczywiście także III filar. Różnią się one od siebie pod różnymi względami jednakże wszystkie trzy mają na celu zbieranie możliwie jak największych środków na to, żeby osoba ubezpieczona otrzymywała w przyszłości możliwie jak najwyższe świadczenie emerytalne. Pierwszy filar jest to popularny i znany chyba przez wszystkich Fundusz Ubezpieczeń Społecznych, który jest obsługiwany przez ZUS, czyli przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Przynależność do pierwszego filara systemu emerytalnego jest jak najbardziej obowiązkowa dla wszystkich osób, które posiadają stosunek pracy, więc dla każdej osoby legalnie zatrudnionej. Drugi filar jest to tak zwany Otwarty Fundusz Emerytalny, w skrócie OFE, który również jest dla każdego ubezpieczonego człowieka filarem obowiązkowy i z każdej pensji odprowadzane są na niego określone składki. Trzeci filar, może to być na przykład Indywidualne konto emerytalne, w skrócie IKE, jednakże w tym przypadku przynależność do trzeciego filara nie jest obowiązkowa i to zależy już tylko i wyłącznie od konkretnej osoby, ponieważ wymaga to opłacania składek emerytalnych na własną rękę. Wracając do pierwszego filara, to emerytura z niego pochodząca jest oparta na tak zwanym systemie repartycyjnym, mającym w tym przypadku charakter umowy pokoleniowej. To oznacza, że emerytury na chwilę obecną są wypłacane ze składek osób młodych, które obecnie pracują, jednak sprawne działanie takiego systemu zapewnia tylko wpływanie wystarczających kwot ze składek emerytalnych.
Jak więc doskonale widać, system emerytalny w Polsce wcale nie jest prosty i osoby nie znające się na nim w sposób wystarczający mogą mieć problem z jego zrozumieniem. |
|
Co to jest emerytura?
Emerytury przysługują jednak nie tylko osobom,które przez osiągnięcie konkretnego wieku nie są w stanie podjąć już pracy zarobkowej, ale także mogą one przysługiwać osobom, które na wskutek różnego rodzaju zdarzeń w znacznym stopniu straciły możliwość podejmowania pracy zarobkowej, a także jednocześnie nie posiadają one żadnych innych źródeł dochodu, dzięki czemu takie osoby mogłyby się utrzymać. Ogólnie rzecz ujmując jeżeli chodzi o emerytury i cały system emerytalny to jest on dość skomplikowany i dodatkowo niestety w naszym kraju pójście na emeryturę w przeważającej ilości przypadków oznacza pogorszenie się standardu życia, ponieważ wysokość tego świadczenia z reguły niestety dla ludzi bywa niewystarczająca do tego, żeby móc się utrzymać na godnym poziomie. Jest to naprawdę bardzo smutne niemniej jednak prawdziwe, co jednak oczywiście nie oznacza, że n wysokość emerytury nie będziemy mogli mieć żadnego wpływu, gdyż opłacalnie prywatnych składek na ubezpieczenie, mogą naprawdę w znacznym stopniu podnieść wysokość tego świadczenia w przyszłości. Jeżeli chodzi o emerytury, to jest to świadczenie, którego tak naprawdę podstawową cechą jest tak zwany brak ekwiwalentności w stosunku do składek, a konkretniej to w stosunku do wartości składek wynikających z tytułu ubezpieczenia społecznego. Składki te oczywiście są odprowadzane każdemu pracownikowi z pensji przez cały czas jego aktywności zawodowej i w zależności od ilości odprowadzonych składek obliczana jest wysokość świadczenia emerytalnego, które następnie jest wypłacane emerytowi. |



